Najstraszniejsze kły morza.
Rekiny unoszą się w wodach oceanu na pozór spokojnie i statecznie kierując swoim wielkim cielskiem, ale tak naprawde są gotowe do podjęcia ataku w ułamku sekundy. jego wielka przerażająca szczęka gotowa jest się zamknąć z wieliką siłą. Nacisk zębów na to, co na swoje nieszczęście znajdzie się pomiędzy nimi jest ogromny i może dorównywć nawet naciskowi jaki wywarłyby dwie tony położone na centymetrze kwadratowym. Nawet rakinom zdarza się nie do końca kontrolować siłę nacisku zwiększając ją do tego stopnia, że łamią sobie zęby. Na szczęście ubytki szybko się uzuełniają. Nowe zęb czekają już po wewnętrznej stronie szczęki, leżą wtedy przy podniebieniu czubkiem do tyłu. rekn chwyta swoją ofiarę tylko pierwszym rzędem zębów, reszta czeka na swoją kolej. Większość zwierząt by strawić pokarm musi go najpierw należycie rozdrobnić. Rekiny omijają ten etap jedzenia i przechodzą od razu do połykania wielkich kęsów upolowanego łupu, ale ich żołądki świetnie radzą sobie z wielkimi kawałami towaru.